W kolejnej odsłonie '' mistrzów poligrafii'' chciałbym przedstawić przykład normalnego podejścia do tematu tworzenia marek własnych na bazie akumulatorów ''no name''.
W ostatnim czasie wpadł mi w ręce akumulator o nazwie ''EXTRA MOCNY'' ze ''stajni OEPARTS", ale co ważne - na akumulatorze w dalszym ciągu istnieją dane identyfikujące pochodzenie pierwotne akumulatora.
Nazwa jak nazwa - skojarzenia dla znacznej części populacji znad Wisły jednoznaczne, ale i w przypadku akumulatora bardzo wymowne i pasujące a co najważniejsze - nie wykorzystano jednocześnie okazji do ''podniesienia mocy'' , czyli jak już to w tym miejscu nazwano - zwykłego oszustwa.
%galeria%
Podziel się:
